Przejdź do treści
strategiczny.marketing

Decyzja 3 z 5

Dowód — dlaczego mieliby uwierzyć

Dowód nie jest ozdobą strony. Jest tym, co zamyka odległość między „brzmi nieźle” a „biorę”. Poniżej pięciu mocnych dowodów żaden kanał reklamowy nie zacznie działać tanio.

6 poziomówliczba > przymiotnik5 mocnych to minimum

Hierarchia siły dowodu

Od najmocniejszego. Każdy niższy poziom wymaga od klienta więcej zaufania na kredyt.

1

Liczba u klienta wymienionego z nazwy

„W Meblostacji czas przygotowania wyceny spadł z 9 do 2 dni w ciągu kwartału.” Nazwa firmy, liczba przed i po, ramy czasowe.

Wymaga zgody klienta. Poproś o nią w momencie, gdy jest najbardziej zadowolony, nie pół roku później.

2

Nagranie klienta

Trzy minuty, w których klient własnymi słowami mówi, co było problemem i co się zmieniło.

Nie reżyseruj. Nagranie z telefonu i zająknięciami jest wiarygodniejsze niż spot.

3

Zdjęcia albo zrzuty przed/po

Ten sam kadr, ta sama tabela, dwa momenty w czasie. Widz sam wyciąga wniosek.

Zawsze podpisz daty. Bez dat „przed/po” jest reklamą, nie dowodem.

4

Liczba zbiorcza

„Średnio skracamy czas rozliczenia o 61% u 34 klientów.” Mocne, ale bezosobowe.

Podaj próbę i okres. Sama średnia bez „u ilu” brzmi jak zaokrąglenie w górę.

5

Certyfikat, uprawnienie, partnerstwo

Potwierdza, że wolno Ci to robić. Nie potwierdza, że robisz to dobrze.

Działa jako warunek wstępny w zakupach regulowanych, nie jako argument sprzedażowy.

6

Opinia bez nazwiska

„Świetna współpraca, polecam. — Klient z Warszawy”. Prawie zero wartości.

Trzy takie obok siebie obniżają wiarygodność strony, bo wyglądają jak napisane w środku.

0→5

Jak zdobyć pierwsze pięć dowodów, gdy nie masz żadnego

  • Zrób jedno wdrożenie za koszt własny w zamian za prawo do publikacji liczb i nazwy. To nie jest darmowa praca — to zakup dowodu, najtańszy, jaki dostaniesz.
  • Zmierz stan wyjściowy PRZED startem. Bez pomiaru „przed” nie będzie „po”, a klient nie pamięta, jak było.
  • Rozlicz efekt po ustalonym terminie na wspólnym spotkaniu i zapisz liczby w mailu, który klient potwierdzi.
  • Poproś o zgodę na publikację od razu na tym spotkaniu, w jednym zdaniu, z gotowym tekstem do akceptacji.
  • Jeśli klient nie może podać nazwy, poproś o stanowisko i wielkość firmy — „dyrektor operacyjny, zakład 60 osób” to nadal dowód, a nie anonim.

Pięć takich cykli to zwykle kwartał pracy. To najniżej wyceniony kwartał w całym marketingu — bo bez niego każda kolejna złotówka w reklamę kupuje mniej.

Jak pytać, żeby dostać liczbę, a nie komplement

„Jak Pan ocenia współpracę?” zawsze zwróci komplement. Pytaj o stan, nie o ocenę:

  • „Ile czasu zajmowało to przed nami, a ile teraz?”
  • „Co przestało się zdarzać od czasu wdrożenia?”
  • „Gdyby trzeba było to jutro wyłączyć, co wróciłoby na Pana biurko?”
  • „Czego się Pan obawiał przed startem i co z tego się wydarzyło?”

Ostatnie pytanie daje najmocniejszy materiał: klient sam unieważnia obawę, którą ma każdy kolejny kupujący.

Co jest dowodem, a co dekoracją

Dowód: liczba, data, nazwa, świadek, zobowiązanie kosztujące Cię pieniądze przy niedowiezieniu.

Dekoracja: ściana logotypów bez opisu współpracy, „ponad 1000 zadowolonych klientów”, gwiazdki bez treści, nagrody branżowe, w których startuje się z opłatą wpisową.

Prosty test: czy konkurent może to skopiować w godzinę? Logotypy i gwiazdki tak. Nagranie Twojego klienta z liczbą — nie.

Masz fundament?

Piętro wyżej to dźwignie i kanały: czym i gdzie dowieźć obietnicę, którą już umiesz nazwać. Dwa piętra wyżej — wykonanie i rozliczanie ludzi.

Nie wiesz, czy to Twój poziom?

Diagnoza na ogarniamy.marketing wskaże, czy problemem jest fundament, dźwignie czy wykonanie. Zajmuje kilka minut.